29 czerwca 2017

Empirowa syrenka / strój kąpielowy (!) z lat 1810.


(English below)
Tak, wiem, że w latach 1810. na plaży królowały wozy kąpielowe, długie, powłóczyste, lniane koszule, wstyd i turbany. Wiem, że nikt nie plażował tak, jak robimy to dziś - ta moda zaczęła się dopiero w połowie XIX wieku. ALE jakiś czas temu natrafiłam na rycinę "Les Nageurs" (pływacy) ze zbioru paryskich karykatur "Le Suprême Bon Ton" z lat 1810-1815. 
Pierwsze, co na niej widzimy, to skaczący do wody mężczyźni, drugie - dwie postacie pływające w morzu... Dopiero za trzecim spojrzeniem dostrzegamy kobietę... Tak, kobietę! Musiała pływać tak, jak i inne postaci, a teraz siedzi sobie w łódce i wykręca mokry turban z wody. A co ona na sobie ma? No cóż to jest? Czy to nie wspaniały kostium pływacki z początku wieku? 

źródło / source
 
Niesamowite odkrycie! Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to karykatura, a więc rycina nie odzwierciedla rzeczywistości, jest bardziej okiem puszczonym do widza, tak jak i pozostałe z tej serii, obrazujące np. bonnety długie jak tunele i zanurzonych w nich kochanków. Nie jest to więc rzetelne źródło historyczne. Ale gdyby... gdyby jednak... No nie, to zbyt bardzo mnie korciło! Musiałam sprawdzić, czy da się to zrobić! Musiałam to uszyć! Wykrój powstał rok temu, ale nie udało mi się skończyć stroju przed końcem lata, więc przezimował w szafie i rok później, w ramach leczenia depry posthistorycznej po Florencji (post będzie, jak fotografowie opublikują wszystkie zdjęcia, cierpliwości ;) ) wykończyłam ten strój. 10 godzin jazdy pociągiem okazało się zbyt krótkim czasem na haft bargello (choć w moim, pierwszym w życiu wykonaniu, to bardziej burdello xD ) na pasku, więc wyhaftowany jest tylko do połowy, ale kto by się tam martwił paskiem, skoro całość wyszła dokładnie tak, jak chciałam!

Wykrój to mieszanka: krótkiej sznurówki, sukienki typu bib front, męskich culottes i dziecięcego kombinezonu sketeton suit. Co prawda rysowanie go i dopasowywanie części wywróciło mi mózg na lewą stronę, ale czegóż bym nie zrobiła, żeby zostać małą, empirową syrenką ;)










ENGLISH: Although I know carricatures are not historical appropriate source for sewing, I just couldn`t help to make this Le Suprême Bon Ton (Les Nageurs - the Swimmers, 1810-1815, Paris), girly (!) swimming suit! It is amazing, that 200 years ago someone drew this, almost modern, scene of swimming and dressed his characters in such, almost modern swimming suits! Maybe he was the time traveller, like me? ;) 
 Anyway, it differs much if we compare it with extra loose, long, linen shirts and bathing carriages of early 1800s. An 1810s joke? Free imagination? Or rather a capture of some extraordinary people who really might have existed then? 

I just had to make it! Had to try, if it is possible to sew and wear something like this - and I succeeded. The pattern took me hours to think over, draft and match parts together. It is a mix of: short stays, bib front dress, men culottes and a child skeleton suit. Whoa!
I finished it with some bargello embroidery on the belt, which stays unfinished on the photos (10 hours in a train to the seaside was not enough) and more messy-brothello than real bargello, but it was my first attempt, so not so bad though :D 
What do you think?
 

14 komentarzy:

  1. faktycznie syrenka :) Przeuroczo!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wyglądasz kwitnąco! Widać, że piękna pogoda Ci służy :) Twój kostium wyszedł uroczo, choćby nie miał nic wspólnego z historią - mnie się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że okazało się, że wbrew pozorom jest bardzo historyczny? ;)

      Usuń
  3. Piękny strój :)
    Jeżeli chodzi o dawną modę plażową to ten strój jest jeszcze z gatunku pokazujących sporo golizny ale rozczulają mnie te, na których są widoczne elegantki ubrane w stroje składające się z kąpielowych pantalonów i sukienki za kolano. Często taki stój był uzupełniony przez dodanie pończoch i lekkich pantofelków.

    Bardzo ładnie wyszłaś na zdjęciach :)
    pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te stroje są późniejsze, od połowy XIX wieku do końca - i też kiedyś taki uszyję :D

      Dzięki! :)

      Usuń
  4. Wow, pierwszy raz słyszę w ogóle o czymś takim jak empire'owe stroje kąpielowe! Co z tego, że to karykatura :D. Na Instagramie uważnie śledziłam haftowanie. A strój genialny, mega uroczo to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jee, śledzisz insta! :D
      Właśnie jest mało źródeł na nie, ale podobno istniały i ta rycina jest jednym z dowodów :P

      Usuń
  5. Popieram poprzedniczkę w 100% :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie można taki strój dorwać?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.