14 września 2011

Kolczyki Marii Antoniny DIY

Jak zobaczyłam je na jednym z obrazów, natychmiast zapragnęłam mieć podobne! Oczywiście te moje nie są zrobione ze szlachetnych materiałów, ale do złudzenia przypominają te królewskie :) Takie kolczyki pasują praktycznie do wszystkiego i pięknie rozświetlają spojrzenie - królowa Francji wie, co dobre :P


































A zatem, do roboty :)
Co będzie potrzebne (wszystkie produkty kupiłam w sklepie z półfabrykatami - Katowice, Francuska 12 - dla zainteresowanych):
-  bigle w kolorze srebrnym
- długie "gwoździe" do zawieszenia kolczyków, również srebrne
- koraliki w kształcie łzy - te, które nosiła MA były bez połysku i takich szukałam, ale niestety w sklepie były wtedy tylko opalizujące, i to w dodatku ostatnie (!), ale może mieli już nową dostawę od tego czasu, bo kupowałam dość dawno...
- para szczypiec / kombinierek / jak kto zwał :P


Zrobienie tych kolczyków jest banalne, nawet dla kogoś, kto (jak ja) nie uczył się wytwarzania biżuterii (choć pewnie XVIII w. oryginały mają bardziej wyrafinowaną strukturę :) )
Krok pierwszy:
Nawlekamy koraliki na "gwóźdź" (ciekawam, jak to się fachowo nazywa...) i przycinamy za pomocą większych szczypiec - trzeba pamiętać, aby gwóźdź był dłuższy niż koralik.


Krok drugi:
Za pomocą mniejszych szczypiec formujemy oczko z wystającej części gwoździa. Zakładamy koralik na bigla...


Voila! Oto cała robota :D
Teraz trochę zdjęć - żeby je powiększyć wystarczy w nie kliknąć :)


Trochę nieswojo czuję się w takim towarzystwie ;)























I jak, podobają się? Może trochę mniej okazałe od królewskich, ale fajnie się je nosi z tą świadomością :)

Mam jeszcze jedno małe pytanie - wpadłam na pomysł utworzenia zakładki, która zawierałaby listę wydarzeń XVIII / XIX wiecznych w Polsce, o których wiem. Po prostu reklama tego typu eventów mocno w Polsce kuleje i co rusz dowiaduję się o czymś super o kilka dni za późno... Ta zakładka na pewno nie rozwiązałaby problemu w 100%, ale osoby odwiedzające bloga i zainteresowane takimi imprezami miałyby wszystko w jednym miejscu, bez szukania - co Wy na to?

Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.