22 grudnia 2011

Łazienki zimą

Dzisiaj przedstawię Wam mój ukochany park osiemnastowieczny. Są to oczywiście Łazienki, które uwielbiam tak bardzo, że mogłabym tam zamieszkać. Najpiękniejsze są oczywiście zimą - i takie właśnie, zimowe (zeszłoroczne) zdjęcia zobaczycie. Oczywiście coś dla lubiących lato też się znajdzie :)


Wszystkie zdjęcia zrobiłam sama, jeśli chcecie więcej, zapraszam do mojej galerii.

Spacer zaczniemy od Pałacu na Wodzie. Jest zima, więc woda, po której jesienią płynęłam gondolą (4:30-4:45), zamarzła.


W pałacu można zobaczyć całe mnóstwo pięknych rzeczy (i osiemnastowieczne czekoladki znalezione w jednym z fraków :) ) i spędzić tam miło czas, o ile przyjdzie się przed wycieczkami i znudzoną dzieciarnią. Ja byłam tam raz latem, całkiem sama,  jako pierwszy gość i czułam się zupełnie jak Lizzy oglądająca Pemberly (1:57 - 5:00). Na prawdę miałam wrażenie, że Stanisław August opuścił pałac tylko na chwilę i w każdej chwili może się pojawić...


Rzeźby przed pałacem zwrócone w stronę wody i całe otoczenie pałacu jest tak piękne (i dobrze utrzymane), że można się zatracić na długie godziny.


Uwielbiam wrażenie, jakie robi na mnie park podczas chmurnego, zimowego zachodu słońca.



Niekiedy widoki przypominają malarstwo Friedricha



Nieco dalej na prawo znajduje się teatr:


Cały jego układ, wszystkie rzeźby, kolumny to doskonałość!


Tę jedną lubię najbardziej. W zimowym otoczeniu akt wydaje się być ucieleśnieniem rezygnacji, melancholii i udręczenia, które dzieje się z boku wielkiej sceny. Wchodząc do teatru, widzowie mijają ją, więcej o niej nie myśląc.



Na pobliskich drzewach śpią niekiedy pawie (tak, one potrafią latać! Dla mnie to był szok, jak je tam zobaczyłam :D ), a na zimę do parku zlatują się miliony wron:



Słychać tylko wycie wiatru i krakanie.
W tym roku postanowiłam uchwycić ten niesamowity nastrój i sfilmowałam wrony:



Idąc dalej napotkamy kolejne rzeźby. Ich znaczenie zimą nabiera niesamowitego dramatyzmu. Nagle dostrzec można w nich poczucie winy, samotność, zagubienie i rezygnację.

”Giniesz śliczna Kloryndo od miłosnej dłoni, a twój Tankred nad własnym zwycięstwem łzy roni”


Wybudowany na życzenie Stanisława Augusta Biały dom, mimo iż niepozorny z zewnątrz, w środku kryje niezwykle przemyślane wnętrza. To w nim, w jednej z sal odbywały się słynne obiady czwartkowe. Jest tam też przeuroczy, okrągły pokój zaprojektowany na wzór altany, której część jest oszklonym oknem z widokiem na park


W głębi parku znajduje się romantyczna (1822) i świeżo odnowiona Świątynia Diany.


Oto jej wnętrze, któremu zrobiłam zdjęcie, gdy była otwarta:


Na dowód, że tam byłam :)


Możemy również przejść wyżej, w stronę pomnika Chopina, pod którym latem odbywają się koncerty.




Zima jest niesamowicie piękna i bardzo w moim stylu

A dla tych, którzy nie potrafią się do niej przekonać, mam wrześniowe zdjęcia:

przy Pałacu na Wodzie

teatr



Świątynia Diany






To już wszystko. Oczywiście w samych Łazienkach jest znacznie więcej do zobaczenia, można tam spędzić na prawdę długie godziny na spacerowaniu i chłonąć niesamowity nastrój tego miejsca.

Ja na pewno wybiorę się tam jeszcze nie raz :)

Pozdrawiam i życzę wesołych świąt!




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Więcej