4 września 2014

Jak wyhodować historycznego ananasa

Ananasowa reticule. Obiekt pożądania wielu dziewiętnastowiecznych panien i... współczesnych kostiumerek od tego posta jest na wyciągnięcie ręki! Dzisiaj pokażę Wam chyba najłatwiejszy sposób na uszycie pojemnego ananaska ;)


Do niedawna nie ruszały mnie ananasowe reticule. Nie rozumiałam ich fenomenu, nie pojmowałam tej mody. Niby dlaczego ananas? I skąd ten motyw akurat na początku XIX wieku? Jakoś nawet nie ciągnęło mnie, by poszukać na ten temat jakichkolwiek informacji, aż pewnego dnia przeczytałam post Anny Nurzyńskiej o pewnej szkockiej ananasowej posiadłości i... przepadłam z kretesem! Cały czerwiec i połowę lipca miałam szał ananasowy: na śniadanie jadłam plastry ananasów, w pracy piłam zieloną herbatę z sokiem z ananasa, a nocami obmyślałam plan, jak najłatwiejszą i najszybszą metodą wyprodukować takie cudo: 1, 2. Oczywiście w przypadku kopii tego konkretnego modelu nie ominie się wielogodzinnego haftowania koralikami, na co niestety nie miałam czasu, więc wykombinowałam drogę na skróty, którą teraz Wam zdradzę:


Potrzebujemy:
  • mojego starego instruktażu na zwykłą reticule --> TUTAJ. To z niego dowiecie się, jak uszyć bazę reticule. Dzisiejszy post dotyczy tylko przemiany zwykłej torebki w ananasa :),
  • 4 części reticule z jasnożółtego, ananasowego materiału,
  • pasa z ciemnozielonego materiału,
  • dowolnej ilości ciemnozielonych listków wycinanych podwójnie,
  • brązowej muliny (dużo),
  • czarnej wstążki
Jak szyć?
  • Po wycięciu podwójnych listków składamy je lewą stroną do środka i opalamy brzegi nad płomieniem (np. świeczki, kuchenki gazowej). Dzięki temu dwie części stopią się i złączą w jeden listek. 
  • Jeśli korzystacie z naturalnych materiałów, proponuję obszyć każdy listek dookoła gęstym ściegiem :)
  • Na prawej stronie każdej z 4 części reticule rysujemy ołówkiem równe, przecinające się linie. Najlepiej, jeśli linie będą dokładnie takie same na każdej z części, co zapobiegnie późniejszym nierównościom.
  • Wzdłuż każdej z linii umieszczamy mulinę i wąskim ściegiem zygzakowatym doszywamy ją do materiału.
  • Zszywamy wszystkie części reticule razem.
 
 
  • Każdy listek składamy brzegami do środka (jak na obrazku).
  • Listki przypinamy w odpowiedniej odległości od siebie (to ważne!) do prawej strony paska
  • i przyszywamy, prowadząc maszynę brzegiem tkaniny.
  • Składamy pasek na pół. Teraz po jednej jego stronie mamy listki, a druga jest gładka.
  • Przypinamy pasek (listkami do dołu) do brzegu reticule...
  • i z dwóch przeciwległych stron robimy otwór na wstążkę.
  • Doszywamy pasek do reticule.
  • Zawijamy wystający górą fragment reticule tak, by ukryć postrzępione brzegi materiałów i przeszywamy go raz jeszcze.
  • Opcjonalnie na tym etapie można jeszcze dodać podszewkę, aby środek torebki był tak samo ładny, jak wierzch :)
  • Wywijamy zieloną część ananasa do góry i rozprasowujemy szwy.
  • Teraz czas przewlec wstążkę przez tunel. Na jej końce można dodatkowo nawlec duże, szklane koraliki.

Voila! Ananas podano!




Jak widać, efekt jest i ananas przypomina ananasa :) W dodatku ta metoda okazała się naprawdę banalnie łatwa i o wiele mniej czasochłonna, niż dzierganie lub wszywanie miliona koralików (choć koralikowa miniaturka nadal śni mi się po nocach ;) ). Jedyne, przed czym powinnam Was przestrzec, to dokładne planowanie wymiarów. Mój ananas miał być taki, jak różowa reticule, a przez przypadek wyszedł ogromniasty, większy nawet od prawdziwych ananasów :O Przez co jest nie do końca historyczny, ale za to na Balu Letnim pomieścił i aparat, i kanapkę ;)


25 komentarzy:

  1. Jesteś naprawdę niezwykle pomysłowa! Nigdy bym nie wpadła, że w tak łatwy (względnie oczywiście, bo dla mnie i tak bardzo trudny) sposób można wyczarować własnego ananasa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, ile wcześniej nad tym rozkminiałam :D Teraz mam ochotę na drugiego, mniejszego ;)

      Usuń
  2. podpisuję się pod Gabrielą, bardzo kreatywny pomysł. osobiście uwielbiam wszelkie tutoriale bo mi niestety trzeba pokazywać po kolei palcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A, o ile się nie mylę, ten zabytkowy ananas jest zrobiony na szydełku (tudzież na drutach), gdzieś w necie chyba widziałam wzór na niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Właśnie te zdjęcia, które widziałam są na tyle niewyraźne, że nie dało się do końca określić jak jest zrobiony oryginał :P Caeruleus przesłała mi kiedyś wzór na szydełko. Może kiedyś sobie taką wydziergam? :D

      Usuń
  4. Piękny! Podziwiam Cię za te sznureczki, mnie się tego nigdy nie chciało robić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi nie przypominaj! Dwie godziny zajęło samo naszywanie :D

      Usuń
  5. To już wiem jak jutro skończy resztka żółtozłotego aksamitu :) Ciekawe ile czasu zajmie mi naszycie sznureczków ręcznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręcznie to pewnie cały dzień! :O
      Pokażesz ją jak będzie gotowa?

      Usuń
    2. Jutro siedzę na dyżurze w szkole, więc czeka mnie 5 godzin nudy, akurat żeby skończyć :D Pokażę na blogu, jak zdążę, a jak nie to i tak wezmę do Ojcowa :)

      Usuń
    3. O, super :) Takie dyżury są idealne na szycie ręczne :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny pomysł, jaki kreatywny :) Może kiedyś uszyję takiego ananasa, ale najpierw zabiorę się za zwykłą torebką z Twojego instruktażu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia przy szyciu :) Ciekawe, jaki kolor będzie miała Twoja reticule :)

      Usuń
    2. :) Myślę, że jakiś pastelowy :)

      Usuń
    3. Pastele są super! Koniecznie pokaż ją jak będzie gotowa :)
      (właśnie wykańczam nową sukienkę, tak swoją drogą :D )

      Usuń
    4. Kocham kolory pastelowe :) Oczywiście, chętnie ją zaprezentuję jak już ją uszyję :) O, gratuluję, a co to będzie za nowa sukienka? :)

      Usuń
    5. Dzienna z lat 1820. na zlot w tym tygodniu ;) Beżowa / żółta w różyczki ^^

      Usuń
    6. :) W takim razie będę wyczekiwać zdjęć Twojej nowej sukienki i relacji ze zlotu :)

      Usuń
  7. Uwielbiam tego ananaska, ale jednak trzeba się trochę nad nim napracować... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszywanie sznurków było najbardziej czasochłonne :P

      Usuń
  8. Genialny! Właśnie gdzieś czytałam kiedyś, że niektóre reticule wzięły swój kształt od ananasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ananas był jedną z ówczesnych obsesji :P

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja spróbuję zrobić takiego na szydełku jak podałaś w linku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.