Wiosną 1834 roku zaproszony na wieczorek u panny Wodzińskiej w Genewie
polski dandys i poeta tak pisał o podawanych tego dnia smakołykach:
"Byłem tymi czasy na wieczorze u pani Wodzińskiej, o której już podobno
raz Wam pisałem. Ta chciała koniecznie na stole swoim mieć babę, ale jej
zrobić nie umiano."
"Chcieliśmy tu bardzo o Wielkiejnocy zrobić babę potężną – ale na próżno tłumaczyłem im sposób pieczenia bab naszych – na próżno rozkładałem całą mocą imaginacji części, z których się składa – nie śmieli się za moim sternikowstwem puszczać na morze doświadczeń – i baba dotąd w Szwajcarii nie zakwitła… Przyszlijcie mi opis tych piramid egiptsko-polskich, abym mógł je postawić na złość górze Mont Blanc – oko w oko z tą górą…"
"Chcieliśmy tu bardzo o Wielkiejnocy zrobić babę potężną – ale na próżno tłumaczyłem im sposób pieczenia bab naszych – na próżno rozkładałem całą mocą imaginacji części, z których się składa – nie śmieli się za moim sternikowstwem puszczać na morze doświadczeń – i baba dotąd w Szwajcarii nie zakwitła… Przyszlijcie mi opis tych piramid egiptsko-polskich, abym mógł je postawić na złość górze Mont Blanc – oko w oko z tą górą…"
Te
baby, którymi zachwycał się Słowacki (oraz fakt odziedziczenia
po prababci odpowiednich, kamionkowych form do nich) sprawiły, że
nabrałam ochoty na upieczenie własnej według przepisu dokładnie z tych czasów. Zrobiłam to specjalnie wcześniej, żebyście mogli też je upiec i nie zostali, jak nasz modny poeta, bez bab na Wielkanoc ;)
"Wydoskonalona kucharka zawierająca w sobie opisanie potraw i różnych napojów", 1847 r. |
Potrzebne
składniki z przepisu po przeliczeniu musiałam podzielić na 4 i z takiej
ilości wyszły trzy małe baby (lub 1 duża i 1 mała). Myślę, że to jest
wystarczająco, dlatego podaję takie ilości. Drugą sprawą jest zaczyn
drożdżowy. W przepisie jest mowa o wlewaniu drożdży, a nie wkruszaniu
ich, można więc wnioskować, że mowa o gotowym zaczynie, który
przygotowałam ze świeżych drożdży, cukru i ciepłego mleka. Ostatni akapit wymienia inne przyprawy, które można użyć, wybrałam więc sobie z tej listy kardamon, cytrynową skórkę i rum. Przepis
prezentuje się następująco:
Potrzebne składniki:
- mąka - 400 g,
- mleko - 1 szklanka i 1/2 szklanki do zaczynu,
- drożdże - 25 g,
- cukier - pół szklanki i łyżeczka do zaczynu,
- 3 żółtka
- masło - pół kostki
- szczypta soli
- kardamon - łyżeczka
- skórka z cytryny
- rum - 1/4 szklanki
Przygotowanie:
Z
ciepłego mleka, drożdży i łyżeczki cukru przygotowałam zaczyn i
zostawiłam na 20 minut w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. W tym czasie
podgrzałam mleko i masło w osobnych garnuszkach, a w dużym garnku, na
bardzo małym ogniu mąkę, ciągle ją mieszając, aby była ciepła, ale się
nie przypaliła. Dodałam do niej mleko, żółtka, cukier, sól i zaczyn z
drożdży i wyrobiłam na jednolite ciasto. Następnie dodałam przyprawy i
masło i znów wyrabiałam do uzyskania gładkiego ciasta. Zostawiłam je na
20 minut do wyrośnięcia i po tym czasie dodałam alkohol. Znów wyrobiłam
ciasto do połączenia składników. Rozłożyłam je do nasmarowanych form na
babki i włożyłam do piekarnika nastawionego na 180 * C na godzinę. Po
tym czasie baby były już gotowe!
Przyznam, że wyszły
bardzo fajnie. Wyrosły duże i puszyste, a dodatek kardamonu, cytryny i
rumu sprawia, że nie smakują jak typowa drożdżowa babka. Przepis jest
bardzo łatwy i myślę, że będzie dobry dla wszystkich, którzy chcą dodać
czegoś dziewiętnastowiecznego na świąteczny stół. Kto spróbuje? :)
ENGLISH:
Julius Słowacki, polish dandy and poet of 1840s after an Easter spent in Geneva mentioned in
his letters, that he missed very much traditional, polish cakes called 'baba' which were usually placed on the polish easter
table as a sweet dish and decoration. I promised myself to try
once an original recipe of the period to taste something similar he
could have eaten. The recipe from 1847 polish cookbook is simple and the
cake tastes nice, so I post it below and recommand you to try! :)
Ingredients:
- flour - 400 g,
- milk - 250 ml + 125 ml for yeast leaven,
- fresh yeast - 25 g,
- sugar - half a glass + 1 tea spoon for yeast leaven,
- 3 egg yolks,
- butter - 100 g,
- pinch of salt,
- cardamom - 1 tea spoon,
- lemon peel,
- rum - ca. 60 ml
What to do:
First
we need to prepare the yeast. Let`s mix it with 1 tea spoon of sugar
and 125 ml of warm milk and leave them in warm place to grow.
Then
we need to warm up milk and butter in separate pots and flour in big
pot on a very little fire. We should mix the flour carefully to not to
burn it. After it gets warm let`s add there milk, sugar, yolks, salt and
yeast leaven and mix it to get smooth dough. Then let`s add butter, cardamom and lemon peel and mix it again. When it becomes a fine dough
we should leave it for about 20 minutes to grow and after that time add
rum and mix it again to a fine dough. Then let`s fill cake forms and
bake ca. 1 hour in an oven with 180 C degrees. And that` s all! Our
1840s Easter cakes are ready and delicious! :)
ciekawy przepis ,ale mi z drożdżami nie po drodze ;)
OdpowiedzUsuńBędą pewnie jeszcze inne przepisy bez drożdży :)
UsuńWybijac ciasto przez godzinę - to lepsze niż głupi fitness. Jak zaczęłam czytac to myslalam, że będzie o Egipcie i egiptomanii a tu proszę baby ... Nie pomyslalabym o nich, że to są piramidy. A poza tym skąd Słowacki znał się na babach wielkanocnych skoro w kuchni nie przesiadywał?
OdpowiedzUsuńWspomina o nich w listach do matki, prosząc o przepis, więc pewnie Salomea Słowacka robiła je na święta ;) Też nie porównałabym bab do piramid, ale coś jest na rzeczy! Ach, ci poeci... :D
UsuńTylko żółtek powinno być chyba 15 a nie 3, bo w oryginalnym przepisie jest kopa, czyli 60. Pozdrawiam serdecznie, Ania
OdpowiedzUsuńTak, to prawda, pomyliłam się w liczeniu. Próbowałaś może tego przepisu z 15 jajkami? :)
UsuńCo za szkoda, że nie umiem gotować. Albo raczej - że nie mam możliwości, bo nauczyć bym się pewnie mogła. A zjeść coś, co jedli sto i więcej lat temu - marzenie!
OdpowiedzUsuńTak, ciekawość tych dawnych smaków ciągnie mnie w stronę starych przepisów :)
UsuńTakie stare przepisy są najlepsze! Baba wygląda wprost cudownie :) I na pewno smakuje wybornie.
OdpowiedzUsuńOwszem, były całkiem smaczniutkie :3
UsuńPrezentują się niesamowicie :D
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńFajnie się prezentuje, zwłaszcza w tak klimatycznym otoczeniu;)
OdpowiedzUsuń