8 listopada 2017

Co założyć na pierwszy bal historyczny? Jak nie popełnić gafy? / stylizacje historyczne


"Idę na mój pierwszy bal historyczny i nie wiem, w co się ubrać! Skąd wziąć historyczną suknię / kostium? Jak się zaczesać na historyczny bal? Jaką biżuterię wybrać? Ratunkuuu!"
No to przybywam z pomocą! Z tego posta dowiesz się, jak wystylizować się na pierwszy w życiu bal historyczny, gdy właściwie, głównie idziesz sprawdzić, jak to wygląda i czy w ogóle Ci się spodoba, a nie chcesz wyrzucić na to całej wypłaty ;)


[ENGLISH: The post contains some advice for the very begginers about how to achieve a historical look for the first ball without spending much money on it]

PO PIERWSZE:
Przejrzyj opis balu i respektuj go. Zazwyczaj na stronie internetowej lub w wydarzeniu na facebooku wszystko jest opisane, łącznie z wymaganiami co do stroju. Są bale, na których dozwolone są, oprócz rekonstrukcji, również kostiumy, stylizacje i larpy - wtedy masz większe pole do popisu i nie musisz się przejmować, że Twoja (gotycka, retro, cosplay, lumpeksowa) stylizacja będzie nie na miejscu :) Są też bale, na których oprócz strojów historycznych dozwolone są współczesne stroje wieczorowe - wtedy sprawa też jest załatwiona: wystarczy założyć suknię ze studniówki lub tę, którą nosiłaś na weselu koleżanki :)

Mój pierwszy w życiu sezon balowy kilka lat temu wyglądał właśnie tak: na Bal Szkocki w Krakowie założyłam stylizację na XVIII wiek, na Bal Arsenału wybrałam się we współczesnej sukni wieczorowej z H&M ;)

A CO JEŚLI MOŻNA TYLKO W STROJU HISTORYCZNYM?
Wtedy nie ma wyboru i trzeba przygotować taki strój.

Czego absolutnie nie robić: 
Błagam, pod żadnym pozorem, absolutnie w żadnym wypadku nie bierzcie stroju z wypożyczalni. To najgorsze, co możecie zrobić! Strój z wypożyczalni nada się świetnie na bal karnawałowy, tematyczną imprezę lub Halloween ale nie na bal historyczny. Przyjść na bal historyczny w stroju z wypożyczalni lub z teatru to jak przyjść na wesele w dresie. Nawet najdroższy, najpiękniejszy i najbardziej nowy i firmowy dres jest jednak dresem i nie pasuje na ślub, prawda? Tak samo rzecz ma się z tego typu wypożyczanymi kostiumami. Nie pasują.

Suknia ślubna vintage to też nie najlepszy pomysł. Oczywiście suknie te są piękne, często to prawdziwe perełki znalezione cudem w lumpeksie lub rodzinne, cenne pamiątki - ale jednak są to wciąż suknie ślubne z lat 80. czy 90. i na balu historycznym to wszystko widać.

Co w takim razie założyć:

SUKIENKA: Jeśli nie są dozwolone współczesne stroje wieczorowe, trzeba jednak uszyć strój (samemu, z pomocą koleżanek lub krawcowej). Najlepiej wybrać do tego matowy, gładki materiał w niejaskrawym kolorze (ostre barwy i syntetyczne barwniki to dopiero połowa XIX wieku). 
  • Jeśli koniecznie chcecie jakiś wzorek, lepiej odpuścić kwiatki (kształty, układ wzoru i wymiary bardzo różniły się od tych, które mamy teraz) i wybrać paski, które znajdziemy w większości epok lub kratkę bezpieczną w wieku XIX.

WŁOSY: Rozpuszczone niestety odpadają, kucyk tak samo ;) Najlepiej upiąć włosy w kok - gładki lub z przedziałkiem. Na youtube jest mnóstwo tutoriali na wieczorowe upięcia, które można wykonać samemu lub z pomocą koleżanki.
  • Jeśli włosy są bardzo krótkie,  można zaczesać je gładko do tyłu na gumie do stylizacji (trzyma cały dzień i nie wygląda tłusto jak żel ;) ) i w miejscu, w którym powinien być kok doczepić sztuczny.
  • Jeśli włosy są w nietypowym kolorze lub totalnie krótkie, można kupić perukę w neutralnym kolorze lub spróbować ukryć je pod ozdobami (ale lepiej peruka).
! Ważne, żeby sztuczne włosy / peruka były dobrze dobrane kolorystycznie do Waszych. Bardzo tanio można takie kupić w chińskim sklepie lub przez internet. Unikajcie tylko białych, lśniących koafiur przypominających czapę bitej śmietany na głowie - to jest bardzo, bardzo, bardzo złe (serio).

BIŻUTERIA: Ta współczesna różni się bardzo wzornictwem i sposobem mocowania od historycznej, ale można pójść na kompromis. Kompromisem będzie okalający szyję sznur pereł (uniwersalny właściwie w każdej epoce) lub sznur półszlachetnych kamieni (po mamie, babci) i kolczyki wiszące na zapięciu przypominającym haczyk - tu pasować będą nawet szklane łezki.
  • Jeśli masz piercing, lepiej go zdjąć. Jeśli boisz się, że dziurka / tunel zarośnie, spróbuj zakryć je elementami stroju.

MAKIJAŻ: Współczesny niestety odpada. Smoky eyes, mocna kreska, konturowanie, ostre kolory są zupełnie niehistoryczne. Jeśli idziesz do kosmetyczki, poproś o makeup no makeup. Jeśli nie chce Ci się wydawać na to pieniędzy i wolisz pomalować się sama, podkreśl rzęsy tuszem, policzki różem, a usta neutralną szminką - to wystarczy. Możesz też iść bez makijażu, jeśli w ogóle go nie lubisz.

Paznokcie lepiej zostawić nagie lub z bezbarwnym / transparentnym beżowym, różowym lakierem. Jeśli masz na stałe hybrydy lub żele i nie chcesz ich zdejmować, kup białe rękawiczki długości do łokcia i problem z głowy ;)
  • Jeśli masz tatuaże i będą widoczne spod stroju, dobrze jest zamaskować je silnie kryjącym kamuflażem.

BUTY: Z butami zawsze jest problem, ale można dobrać współczesne tak, żeby nie raziły. Platformy, wysokie szpile, koturny i sandałki niestety odpadają ;) 
  • Co będzie okej:
* Na XVIII wiek buty na wąskim obcasie, ze szpiczastym, nie za długim noskiem.

* Na empir / regencję brytyjską i dalej do lat 1840. balerinki.

* Na czas od połowy XIX wieku do końca buty na szerszym, nie za wysokim obcasie z zaokrąglonymi lub lekko kwadratowymi noskami.

* Na retro tzw. t-strapy

! Ważne: lepiej wybierać buty bez żadnych ozdób i wzorów, w neutralnym kolorze (czarne, beżowe) lub pasujące kolorem do sukni. Mogą być pokryte materiałem lub wykonane ze sztucznej lub naturalnej skóry.

POŃCZOCHY: No dobra, mogą być rajstopy. Na większość epok pasują białe, kryjące. Można je kupić normalnie w sklepie z rajstopami :)

OKULARY: Co do okularów, dobrze jest założyć soczewki. Jeśli nie możesz ich nosić - trudno, pozostań w zwykłych okularach. To samo tyczy się innego sprzętu medycznego - jeśli nie da się go ukryć pod strojem, po prostu trzeba go zostawić i nie martwić się jego niehistorycznością, bo zdrowie ważniejsze :)


I już, to wszystko! Jak widać, wcale nie jest to skomplikowane i małymi kosztami da się osiągnąć spójny look, który nawet jeśli nie 100% historyczny, to jednak nie będzie raził nikogo na balu, a Wy będziecie mogły zobaczyć, jak to jest na tych imprezach historycznych i czy to w ogóle Wasz świat, czy jednak lepiej na domówce ;)

11 komentarzy:

  1. Super przydatny post, w końcu wszystkie te rady w jednym miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ten przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny wpis! Widziałam już kilka tego typu, ale zazwyczaj było za dużo rozwodzenia się nad tym, dlaczego zdaniem autorki to, dlaczego tamto... Proste i zwięzłe porady, jak instrukcje dla żołnierza ;)

    Zaintrygowała mnie część o wyborze materiału. Sądziłam, że kwiatki w wersji takiej "rozstrzelonej", jasnej łączki też będą uniwersalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt "czego nie robić" tak bardzo trafny.

      Usuń
    2. Bo właśnie miał być taki krótki :D

      Właśnie kwiatki są o tyle niebezpieczne, że nie wszystkie pasują niestety :P Te z Ikei są bezpieczne, bo blisko im do takich z końca XVIII wieku ;)

      Usuń
  4. Moje pytanie nie dotyczy stroju ale wyłącznie balu�� Jak zdobyć zaproszenie na taką imprezę historyczną? Zawsze było to moim marzeniem z dzieciństwa a dzięki Pani to marzenie wróciło!! ����

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj na facebooku są zrobione wydarzenia, wystarczy tam poszukać ;)

      Usuń
  5. Nie na wieczór :) kwiatowe wzory łączki i geometryczne indyjskie nadruki noszono w dzień :) można wybrać satynę ale uwaga -na matową stronę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to istotne przy poliestrowych :P :P

      Usuń
  6. Chciałabym kiedyś iść na bal historyczny, albo przynajmniej ubrać suknię historyczną, ale nie potrafię szyć, więc raczej będę musiała kupić gotową suknię lub zamówić u krawcowej.

    Przydatny wpis: też nie wiedziałam, że kwiatki nie pasują..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz zamawiać u krawcowej, możesz podsunąć jej po prostu historyczny wykrój, żeby miejsca szwów się zgadzały :)

      No bo te kwiatki to taka mała pułapka ;)

      Usuń