22 października 2017

Perły i topazy / empire styled parure

fot. Holly Madchen Photography
Na powyższym zdjęciu widzicie mój parur w akcji - podczas niedzielnego, empirowego czilałtu w świcie Napoleona w ogrodach Boboli we Florencji. Nie miałam wtedy jeszcze bransoletek, które dorobiłam później, ale może to i dobrze, jeśli weźmie się pod uwagę włoskie upały i puchnące nadgarstki ;) 

No więc, do dzieła - jak go zrobiłam? 

Do tego trzeba się cofnąć do lutego, gdy zamówiłam z ebay jeden z zestawów Bollywood, w którego skład wchodził naszyjnik, kolczyki i tikka - indyjska ozdoba na czoło. Nie wiedziałam jeszcze dokładnie, co z nimi zrobię i jak przekształcę je w coś historycznego. Wystarczyło jednak trochę sprytu - i zaraz drugi, identyczny zestaw wyruszył w drogę do mojego domu! 

The photo above taken during Napoleonic Weekend in Florence shows almost full parure on me. Almost because I had not had my bracelets yet. They were made few weeks after the event.

How did I make this parure? 
In February I ordered 2 sets of indian "Bollywood jewellery" on ebay, which contained necklace, earrings and tikka - indian forehead jewel.
I wanted to inspire mine by some original pieces from late 18th century - 1820s made from citrines, topazes, diamonds and tiny pearls:

Wybierając kolory i wzory inspirowałam się biżuterią z okresu od II połowy XVIII wieku do lat 1820. wykonaną z cytrynów, topazów, diamentów i małych perełek:

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oczywiście wiadomo, że w indyjskich zestawach są to tylko kolorowe szkiełka i nieszlachetny metal ;) Od siebie dołożyłam szklane koraliki i perełki (dla których moja ulubiona bransoletka z dzieciństwa oddała życie [*] ), meblarską, mosiężną taśmę zdobniczą, złote łańcuszki, drucik do połączenia i zapięcia.

Of course we all know, common indian styled, ebay jewellery has nothing to do with diamonds, citrines etc. Just a glass, golden coloured metal and few items, I added: brass tape, glass pearls and beads (rip my favourite childhood bracelet [*] ), golden coloured chains, wire and clasps.


Diadem. Z nią było najwięcej roboty, a jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że zaczęłam 11 godzin przed wylotem na rekonstrukcję, możecie sobie dopowiedzieć resztę :P Tak, poprawiam ją do dziś i nie jestem z niej w 100% zadowolona, szczególnie z kształtu. Muszę po prostu dokupić przyzwoite narzędzia, którymi będę mogła te taśmy meblarskie ciąć i kształtować do woli. Bez narzędzi efekt jest taki, jak widać. Aktualnie tiara posiada jeszcze dwa metalowe grzebienie, dzięki którym można ją lepiej zamocować do włosów.

The tiara. Much to do here and I started shaping it 11 hours before my flight! So, you can imagine I am not much pleased with the effect and I am still working on it. I know I should buy some better tools to cut and shape the brass tape, as doing it with electricity pliers, scissors and bare hands is not that safe. And effects are not perfect.
Everything is fastened with the wire and now I added also two little combs so tiara can hold better with the hair.


Naszyjnik. Tu nie było za dużo roboty. Z wiszących łezek zostawiłam jedną i dołożyłam łańcuszek zamiast typowo indyjskiego sznurka. Lepiej byłoby, gdyby naszyjnik składał się tylko z błyskotek na całej długości, ale do tego trzeba by dokupić trzeci zestaw, a tego mój budżet by już nie zniósł, więc trzeba było iść w tej kwestii na kompromis.

The necklace. Not much work with this one. After I removed additional pear shaped items (necessary to make the tiara), I exchanged typical, indian rope to chain. The whole necklace made with jewels only would be more accurate but I already didn`t have money to buy a third, the same set on ebay, so chain was kind of compromise. Disney princess on budget :D


Bransoletki. Zrobione na samym końcu. Jak to w XIX wieku, musiały być do pary. Perełki korespondują z tymi na diademie. Całość wraz z bransoletkami nosiłam do obiadu podczas tegorocznych Napoleonskych Hier.

Bracelets. That was the last piece I planned. I made two, as it was fashionable in 19th century to wear a pair of bracelets. Pearls match those on tiara. I wore the whole parure with bracelets on a court dinner during Napoleonske Hry event in Austerlitz.


Kolczyki. Tutaj nie zrobiłam nic, bo wszystko się zgadzało. No, może oprócz zapięcia, ale aktualnie nie widziałam nigdzie takiego haczyka, jak w XIX wieku, więc nie mogę go wymienić (ale poluję, więc kto wie? ;) ).

Earrings. Nothing to do here! Everything was already done! Although, in future I would like to change the clasp for accurate one, as I tried but have not seen anywhere anything suitable yet.


Na sam koniec macie zdjęcie całości. Oczywiście taki parur można sobie jeszcze wzbogacać, dodając broszkę, pierścionki, grzebień do włosów i inne tego typu. Trochę mnie to kusi, choć z drugiej strony tyle, co mam na razie mi wystarcza i nie czuję wewnętrznej potrzeby rozbudowy tego zestawu. Czuję natomiast palącą potrzebę robienia innych, np. z mojego ukochanego ametystu ;)

Koniecznie sprawdzajcie instagrama, tam są zawsze biżu nowości na bieżąco ;)

Here is the whole parure together. Of course I could make more: brooch, rings, hair comb etc. but I have enough with this one for the moment. Maybe someday I will add more items but now I feel more inspired to make new jewellery, maybe with my favourite stone: amethyst?

Check my instagram for more history inspired jewellery I make or buy :)

2 komentarze:

  1. Powiem tylko tyle :) sprytna i zdolna dziewuszka z Ciebie

    pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń