21 maja 2014

Niebezpieczne związki mody i polityki

...w ostatnim ćwierćwieczu XVIII wieku.
 Zgodnie z obietnicą przychodzę z postem o związkach mody i polityki pod koniec XVIII wieku.

Księżna Devonshire i Jerzy III (źródła: 1, 2)

W XVIII stuleciu - wieku filozofii i rewolucji polityka zawładnęła niemal całym ówczesnym życiem i była stale obecna, gdziekolwiek by nie spojrzeć. Ta tendencja uwidoczniła się również w trendach, dyktowanych przez ówczesne ikony mody. Ponieważ kobiety nie mogły ani kandydować w wyborach, ani oficjalnie zajmować się polityką, te, które się tym pasjonowały znalazły inny sposób na ukazanie swoich politycznych sympatii i zamanifestowanie swojego stanowiska w różnych politycznych kwestiach.

Księżna Devonshire i Lady Worsley (źródła: 1, 2, 3)


W Anglii niekwestionowaną królową mody i polityki (oraz hazardu :P ) była Georgiana Cavendish, księżna Devonshire, która nie kryła się ze swoimi poglądami i oficjalnie wspierała postępową partię wigów (nawiasem mówiąc przynależał do niej daleki krewny księżnej, Charles James Fox). Legenda głosi, że przed wyborami w 1784 roku Georgiana "kupowała" głosy za pocałunki.
Zaangażowanie Georgiany było jednak o wiele poważniejsze - strojem starała się zmienić ówczesne konwenanse i rozszerzyć pole działania kobiet na sfery od lat przypisywane mężczyznom. Księżna Devonshire chciała, by kobiety mogły swobodnie jeździć konno, polować, a także towarzyszyć swoim mężom na wojnie. Sama z resztą spędziła jakiś czas u boku męża w obozie wojskowym w Derbyshire podczas zbrojeń przed możliwą wojną z Francją i Ameryką w 1778 roku. Miała nawet pomysł stworzenia specjalnego damskiego "pułku", złożonego z żon dowódców, które miałyby wspierać swoich mężów w obliczu niebezpieczeństwa. Do tego celu, wyczuwając i wykorzystując nadciągające, maskulinizujące trendy w modzie damskiej, wylansowała damski mundur wojskowy en militaire - będący odmianą redingote - stroju jeździeckiego. Kobiecy mundur wzorowany był na ubiorze męskim (koszula, fular, kamizelka) i wojskowych mundurach (kolorystyka, epolety, galony). Dopełnienie wygodnego zestawu stanowiła szeroka spódnica i kapelusz z bobrowej sierści (beaver hat), zastępujący modną wysoką koafiurę oraz szpicruta. Tak przyodziane kobiety nie obawiały się już ani szybkiej jazdy konnej, ani polowania, ani nawet wojny. W redingote en militaire były gotowe na wszystko!

Maria Antonina (źródła: 1, 2, 3)


Po drugiej stronie Kanału La Manche natomiast przyjaciółka Georgiany, Maria Antonina jedynym dostępnym jej środkiem - modą starała się umacniać, czy też właściwie ratować pozycję monarchii w pogrążonej w rewolucji Francji. Gdy sytuacja rodziny królewskiej była na tyle zła, że należało wzmocnić ochronę, sprowadzono do Francji dodatkowe wojsko - Flamandzki Regiment Królewski, którego zadaniem było czuwać nad bezpieczeństwem królewskiej pary. Z tej okazji, 1 X 1789 wydano bankiet dla nowo przybyłych, na którym pojawili się monarchowie. Maria Antonina, chcąc zaznaczyć swoje stanowisko w kwestii rewolucji ubrała się w białą (kolor symbolizujący dynastię Burbonów, z której pochodził jej mąż, Ludwik XVI ) suknię z niebieskimi (kolor symbolizujący szlachtę) elementami, którą przyozdobiła turkusami, a we włosy wpięła niebieskie pióra. Entuzjazm żołnierzy odzwierciedlił znaczący gest, gdy część z nich poodwracała przytwierdzone do mundurów trójkolorowe, rewolucyjne kokardy na białą stronę, co pokazało ich oddanie królewskiej parze.

Rok później, na trzy lata przed śmiercią królowa była już ostrożniejsza. Los monarchii właściwie był już przesądzony i jedyne, co dało się zrobić, to załagodzić reakcje wściekłego tłumu. Z okazji Fete de la Federation, 14 VII 1790 r., zmuszona do udziału w obchodach królowa przybrała włosy piórami w rewolucyjnych kolorach - białymi, niebieskimi i czerwonymi, dając do zrozumienia, że szanuje ideę równości, którą wyznawali rewolucjoniści, oraz że nie jest przeciwko swojemu ludowi, lecz razem z nim.

Izabela Czartoryska (źródła: 1, 2)
Osiemnastowieczne idee brutalnie obeszły się również z naszym krajem, owocując trzema rozbiorami. I tu, w Polsce również moda okazała się drogą ratunku. Izabela Czartoryska, przekształcając zachodnie wzorce, agitowała na rzecz odzyskania niepodległości. Wszystko zaczęło się od typowo osiemnatsowiecznych zabaw w Puławach - maskarad, domowego teatru i kolekcjonowania. Z kolekcji powstały pierwsze w Polsce muzea - Świątynia Sybilli i Domek Gotycki, natomiast w 1784 roku w Puławach wystawiono sztukę autorstwa Franciszka Dionizego Kniaźnina, z muzyką Lessela, "Matka Spartanka", w której główną rolę zagrała Izabela. Treścią sztuki była walka Sparty (=Polska) z Tebami (=zaborcy), zaś Matka Spartanka ofiarowała wszystkie swoje siły wychowaniu synów, którzy mogliby się przyczynić do pokonania wrogów. Sztuka ta zapoczątkowała nie tylko modny przez cały XIX wiek stereotyp matki-Polki, lecz także stała się dla Izabeli początkiem jej intensywnej działalności na rzecz przywrócenia niepodległości. Pomagał w tym również strój z polskimi elementami, w którym księżna Czartoryska dała się sportretować Marii Cosway (obrazek po prawej) i do którego noszenia namawiała każdego.
Aubert - Francuz, rezydujący w okresie sejmu z 1786 r. w Warszawie pisał o modowo-patriotycznej działalności Izabeli: "Księżna zaprezentowała się szlachcie w stroju dawnych Sarmatów, rozprawiając jedynie o cnocie, ojczyźnie i trudach, których nie szczędzi, aby wychować swe dzieci na przyszłych restauratorów".

Jak widać z dzisiejszego punktu widzenia, osiemnastowieczne związki mody i polityki nie zawsze kończyły się happy endem, jednak zawsze moda stawała się azylem w niebezpiecznych politycznie czasach, a kobiety, dzięki strojom, mogły wyrazić to, na co nie pozwalały im konwenanse, i tym samym brać pełny udział w politycznych wydarzeniach swojego kraju, nierzadko kształtując jego losy.

10 komentarzy:

  1. Przeczytałam ten wpis z bardzo dużym zainteresowaniem! Najbardziej podoba mi się część o Georgianie, bo tego wszystkiego akurat nie wiedziałam. Zdecydowanie "Księżna" nie pokazuje, jak wielką osobowością była Georgiana. Dotychczas kojarzyłam redingote en militaire jedynie z obrazów, nie wiedziałam, że tak się nazywał, ani że to ona go wprowadziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Georgianie wiemy zdecydowanie za mało! Nie wiem, czy kiedykolwiek przetlumaczą tę głośną biografię autorstwa Foreman... A film (też tak przypuszczam) bardzo uprościł historię księżnej, a przede wszystkim odmalował ją na czarno i biało. Podobno w rzeczywistości Georgiana nie była taką cierpiętnicą i miała swoje grzeszki, a książę był dla niej wyrozumiały, podczas gdy w filmie jest potworem :O Ale za to kiecki ładne :P

      Usuń
  2. Pytanie nie w temacie, ale masz śliczny szablon - skąd go wzięłaś? :) czy sama zrobiłaś, czy moze z szablonowni jakiejs?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobrałam zwykły z bloggera i przerobiłam tło, nagłówek, czcionki i inne drobiazgi ;)

      Usuń
    2. No to Ci świetnie wyszło :) gratki! Przyjemnie dla oka :)
      Muszę też pogratulować pomysłu na blog - oryginalny. Mało kto trzyma się takiej tematyki, i to jeszcze w książkach. Recenzujesz książki historyczne? Wybacz, ale jestem tu od niedawna i jeszcze się nie orientuję :) współpracujesz z jakimiś wydawnictwami czy sama się zaopatrzasz w pozycje, które Cię interesują?

      Usuń
    3. Dzięki :)
      Ten blog nie jest o książkach, tylko o życiu codziennym w latach 1770-1870 i eksperymentach z przeniesieniem tego życia do współczesności :)
      Czytanie ówczesnych powieści, biografii i innych książek, które mają związek z tymi czasami to tylko jeden z elementów bloga. Nie recenzuję ich, bo recenzje z prawdziwego zdarzenia zostały już dawno napisane przez krytyków literackich ;) Po kilku postach na samym początku istnienia bloga zdecydowałam się określać takie wpisy jako "wrażenia". Bo w istocie są to właśnie spisywane na gorąco wrażenia z lektury.
      Nie współpracuję, bo nie chcę żadnych nowości, no i nie mam w domu miejsca na książki :( Zdecydowana większość pochodzi z biblioteki :)

      Usuń
    4. Zazdroszczę i gratuluję pasji, naprawdę :) przydatna!

      Usuń
    5. Dzięki, cieszę się, że wpadłaś :)

      Usuń
  3. To bardzo ciekawe jak kobiety w tamtych czasach strojem mogły wyrażać swoje stanowisko w polityce. No cóż, nie miały wtedy możliwości brania udziału w wyborach, więc to dobrze chciały przedstawić swoje poglądy za pomocą czegoś tak wpływowego jak moda. A to też jest jakieś wyjście i manifestacja, że nie pozostaje się obojętnym na to co się dzieje, mimo, że nie można brać w tym czynnego udziału. Nie wiedziałam, że Georgiana Cavendish chciała otworzyć drzwi kobietom na swobodne jazdę konną, polowania i w końcu wojnę. Dzięki za info :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były sprytne i potrafiły dobrze wykorzystać przypisaną im rolę, by paradoksalnie, się z niej wyswobodzić :)
      Georgiana w ogóle musiała być bardzo interesującą osobą, chętnie poczytałabym o niej więcej :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.