21 grudnia 2014

Wiktoriańskie pierniczki

Planujecie w tym roku historyczne święta? Nawet, jeśli nie, to może chociaż jakiś dziewiętnastowieczny akcent? W zeszłym roku pisałam o różnych tradycjach świątecznych związanych z XIX wiekiem, tym razem czas na wiktoriańską świąteczną kuchnię :)
































A dokładniej - pierniczki, które mogą być miłym zwieńczeniem Wigilii i słodką przekąską podczas śpiewania kolęd, otwierania prezentów i czekania na pasterkę :)

Przepis pochodzi z książki Modern Cookery for private families autorstwa Elizy Acton (1860 r.) i wygląda tak:
















"DOBRY PIERNIK Wyrób ciasto z sześciu uncji świeżego masła (lub takiego, które zostało oczyszczone z soli /kiedyś konserwowano nią masło - P./ i odsączone na suchej ściereczce) i funta mąki, a następnie wymieszaj z nim dokładnie uncję sproszkowanego imbiru, cztery uncje brązowego cukru oraz pół łyżeczki ubitych goździków i gałki muszkatołowej. Zwilż składniki trzema czwartymi funta (lub więcej, jeśli to konieczne) zimnej melasy. Rozwałkuj ciasto, wykrój ciastka za pomocą okrągłej foremki, połóż je na posypanej mąką lub natłuszczonej formie i włóż do pieca. Skórka z cytryny (tarta lub kandyzowana) jest równie dobrym dodatkiem"


























Składniki (w mojej wersji robiłam pierniczki z 1/4 podanych ilości):
  • 453 g mąki,
  • 150 g masła,
  • 28 g sproszkowanego imbiru,
  • 150 g brązowego cukru (ja użyłam białego),
  • pół łyżeczki sproszkowanych goździków i startej gałki muszkatołowej,
  • 339 g miodu (użyłam go zamiast melasy)

Wykonanie:
  • Najpierw rozdrobniłam goździki w moździerzu i starłam gałkę muszkatołową,
  • następnie dosypałam tam sproszkowany imbir i wymieszałam przyprawy.
  • Z mąki i masła zrobiłam sypkie ciasto.


  • Dosypałam do ciasta cukier i przyprawy, dokładnie wymieszałam całość
  • i wlałam miód.
  • Po wyrobieniu powstała lepka, pachnąca kulka ciasta, którą rozpłaszczyłam,
  • i z której wykroiłam foremką okrągłe ciastka.
  • Piekłam je zgodnie z przepisem przez pół godziny do 45 minut.


Pierniczki wyszły idealne! Są słodkie i bardzo piernikowe. Po pieczeniu przez 45 minut wychodzą twarde (będą musiały jeszcze skruszeć), zaś po pół godziny - bardziej miękkie. Cukier brązowy i melasę zamieniłam na cukier biały i miód, bo te składniki są łatwiej dostępne. Samo pieczenie nie zajęło mi dużo czasu, a pierniczkowy zapach unosił się w całym domu :) 
Zrobię je jeszcze w Wigilię i myślę, że w kształcie serduszek ozdobionych lukrem będą uroczo prezentować się na stole :)

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam pierniki. Na święta Bożego Narodzenia muszą być obowiązkowo. Chociaż niestety nigdy ich nie piekłam. Zebrałam nawet kilka przepisów, ale jakoś się nie odważyłam. Szkoda, bo pewnie są lepsze. No i ten aromat w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może tym razem spróbujesz? Ten przepis jest naprawdę banalny w wykonaniu, a pierniczki pierwsza klasa :D

      Usuń
  2. Przepis zapowiada się obiecująco :D Na pewno go wykorzystam, ale już po świętach, bo pod wpływem świątecznego zapału zrobiłam ich już trzy rodzaje xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już trzy rodzaje? :O Po świętach zawsze jeszcze można upiec je na Sylwestra lub Trzech Króli. W ogóle... czy potrzebna jest jakaś okazja? :D

      Usuń
  3. Wyglądają przepysznie, a Twoje zdjęcia są po prostu genialne! Oprócz fotografa kulinarnego zdecydowanie widziałabym Cię jeszcze w roli prowadzącej jakiegoś historyczno-kulinarnego programu w telewizji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dzięki ^^ Gdybyś widziała, jak kombinowałam z oświetleniem i "statywem" do niego :D
      Taki filmik, w pełnym stroju i odpowiednim otoczeniu chętnie bym nakręciła. Może kiedyś ;)

      Usuń
  4. Muszą być pyszne i pewnie je kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda jedna partia już się chłodzi w lodówce, ale jak oprzeć się takiemu przepisowi! Dziękuję, że go wypróbowałaś! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość :D Takie eksperymentowanie z dawnymi przepisami to coś, co uwielbiam!

      Usuń
  6. planowałam już jakiś czas upiec swoje pierwsze w życiu pierniczki...zasypana byłam przepisami, ale coś jakoś... i jak zobaczyłam dziś ten przepis-jedna myśl- robię! wyszły pachnące i przesłodkie:D:D:D jestem z siebie dumna i dziękuję za przepis:D tylko że jak na prawdziwe pierniczki przystało aktualnie są twarde jak skała. Dobrze, że umiem cierpliwie czekać:D <3 pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale się cieszę, że spróbowałaś przepisu i pierniczki wyszły! Trzymam kciuki za piernikowe mięknięcie, dojrzewanie i kruszenie - moje niestety nie dotrwały do końca dnia :D

      Usuń
  7. Ojej, ślinka mi cieknie. Muszę spróbować, bo przepis jest dość prosty. ja co roku piekę herbatniki angielskie i wszystkich nimi obdarowuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a dasz przepis u siebie? Chętnie bym upiekła :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.