23 grudnia 2014

"Przechodziła koło nich, szukając jedynej twarzy, której rysy były jej znane"


"W czasie drogi Elizabeth z pewnym niepokojem czekała na ukazanie się lasów Pemberley, a kiedy wjechali na teren posiadłości, skręciwszy koło domku odźwiernego, ogarnęło ją ogromne podniecenie. Park był rozległy i bardzo urozmaicony. Wjechali od najniższej jego części i przez pewien czas posuwali się pośród pięknego, szeroko rozpościerającego się lasu. Zbyt wiele myśli przepełniało głowę Elizabeth, by miała ochotę na rozmowę, potrafiła jednak dostrzec i zachwycić się każdym szczególnie pięknym miejscem i widokiem.  ()"
 


"Elizabeth ogarnął zachwyt. Nigdy nie widziała miejsca, dla którego natura byłaby tak łaskawa, gdzie piękno przyrody tak mało byłoby zeszpecone ludzkim nieporadnym gustem. Wszyscy wyrażali gorący podziw. W tej właśnie chwili Elizabeth poczuła, że być panią Pemberley, to jednak coś znaczy. Zjechali ze wzgórza, minęli mostek i zajechali przed wejście. () Dom był piękny, duży, z kamienia, położony na zboczu, osłonięty od tyłu grzbietami wysokich, zalesionych wzgórz () Kiedy Elizabeth z bliska patrzyła na dom, ogarnęła ją znowu obawa przed spotkaniem z jego właścicielem"



"I tego właśnie domu mogłam być panią, myślała. W tych pokojach mieszkałabym na co dzień. Zamiast zwiedzać je jako obca, mogłabym cieszyć się nimi jako swoją własnością i witać przyjeżdżających tu z wizytą wujostwa. Lecz nie uprzytomniła sobie to byłoby niemożliwe. Straciłabym ich na zawsze, nie wolno by mi było ich zapraszać. Szczęśliwie się złożyło z tym przypomnieniem, oszczędziło jej czegoś jakby żalu"





"Pokoje były wysokie i przestronne, a umeblowanie odpowiednie do majątku właściciela. Z uznaniem dla jego gustu Elizabeth zauważyła, iż nie było ono ani nadmiernie zbytkowne, ani krzykliwe mniej wspaniałe, a bardziej nieeleganckie niż umeblowanie Rosings."

"To zaś mówiła pani Reynolds, wskazując na inną miniaturę jest mój pan. Bardzo
wierna podobizna. ()

Wiele słyszałam o urodzie pana tego domu odezwała się pani Gardiner. Rzeczywiście

bardzo przystojna twarz. Lizzy, możesz nam przecież powiedzieć, czy podobny?

Szacunek pani Reynolds dla Elizabeth wzrósł wyraźnie po wzmiance o jej znajomości z panem

Darcym.

Czy ta młoda dama zna pana Darcyego?

Trochę odparła Elizabeth czerwieniąc się.

A czy nie sądzi pani, że jest to bardzo piękny mężczyzna?

Tak, jest bardzo przystojny. 
(...)

Czy panna Darcy jest równie urodziwa jak jej brat? zagadnął pan Gardiner.

O tak, najładniejsza panna pod słońcem. A jaka ukształcona! Gra i śpiewa przez cały dzień. W sąsiednim pokoju jest nowy klawikord właśnie niedawno przysłany. Prezent od mojego pana. Panienka przyjeżdża z nim jutro."



"Pozostała im jeszcze do obejrzenia galeria portretów i kilka okazałych sypialni. W galerii wiele było dobrych obrazów (). Elizabeth przechodziła koło nich, szukając jedynej twarzy, której rysy były jej znane. Wreszcie zatrzymała się. Zobaczyła łudząco wierny portret pana Darcyego, z takim samym uśmiechem na ustach, z jakim często na nią spoglądał. Przez kilka minut stała przed obrazem w niemej kontemplacji, a nim wyszły z galerii, jeszcze raz do niego wróciła. (...)"


"Podczas gdy pan Gardiner zastanawiał się nad datą wybudowania dworu, nagle na drodze wiodącej od stajen ku domowi ukazał się sam jego właściciel. (...) Stali o dwadzieścia jardów od siebie. Darcy zjawił się tak nagle, że niepodobna było skryć się przed nim. Oczy ich spotkały się, a policzki obojga okrył ciemny rumieniec"




_________________________________________________ 
Tekst: Jane Austen, Duma i uprzedzenie
Muzyka: Dario Marianelli
Kostium: suknia ze spencerem z lat 1810. - Buduar Porcelany

Koafiura, makijaż: Buduar Porcelany
Zdjęcia: Eleonora Amalia (domowakostiumologia.blogspot.com), Olga (caeruleusberolinensis.wordpress.com) 
Lokalizacja: Chatsworth House, Derbyshire, Wielka Brytania


19 komentarzy:

  1. Niesamowite zdjęcia :)
    "Dumy i uprzedzenia" jeszcze nie czytałam, ale muszę w końcu nadrobić zaległości - ten post mnie do tego zachęcił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj :) Ciekawa jestem, co o niej powiesz, bo ja szczerze mówiąc, w tym przypadku jednak wolę filmy ;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia ^_^ Idealnie oddają klimat z "Dumy i Uprzedzenia" i gdybym nie znała ekranizacji, to pomyślałabym, że oglądam zdjęcia właśnie z filmu.
    Fajnie też, że połączyłaś je z fragmentami książki. Chyba już trochę za nią tęsknię i muszę znów przeczytać :) _Emnilda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zawsze jak byłam w jakimś pałacu w podobnym stylu do filmowego Pemberley, mimowolnie odgrywałam tę scenę z filmu. Nie przypuszczałam nawet, że kiedyś uda mi się pobawić w Dumę i Uprzedzenie w oryginalnym domu Darcy`ego ^^

      Usuń
    2. To tym bardziej się ciesze, że Ci się udało :) _Emnilda, której nie chce się logować :D

      Usuń
  3. Piękna wyprawa, cudny, melancholijny klimat. Szkoda tylko że Pan domu już nie taki sam i że go nie ma... Wspaniałe musiały być przyjęcia w takim domu, i dni zimowe wokoło... Rozmarzyłam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pana nie było, ale spotkałyśmy panią tego pałacu :)
      Tak, zima musi być tam cudowna! W jednej z sal był ogromny, zastawiony stół, który aż się prosił, by spędzić przy nim świąteczny obiad :D

      Usuń
  4. Ach, Pemberley... :) Chyba nie muszę pisać, jak bardzo Ci zazdroszczę. :D Piękne zdjęcia i przeuroczy kostium. :)
    Wesołych Świąt Porcelanko! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D I wzajemnie Wesołych Świąt! :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, ogromnie mi się podoba Twoja sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, choć ta sukienka skrywa w sobie pewien sekret ;> Może na jakimś zlocie Ci go wyjawię ;>

      Usuń
  6. "Pokoje były wysokie i przestronne, a umeblowanie odpowiednie do majątku właściciela. Z uznaniem dla jego gustu Elizabeth zauważyła, iż nie było ono ani nadmiernie zbytkowne, ani krzykliwe — mniej wspaniałe, a bardziej nieeleganckie niż umeblowanie Rosings."
    No, ja bym tutaj nieco polemizowała, czy to takie nie nadmiernie zbytkowne. ;) Ale niech tam filmowcom będzie.
    Fajna sesja. A zresztą w takim miejscu i stroju, ciężko zrobić nieciekawe zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D Skoro to było "mniej wspaniałe" i "nieeleganckie", to chciałabym zobaczyć pierwowzór Rosings! :D

      Usuń
  7. Piękna sesja, cudowne miejsce :) Duma i Uprzedzenie z 2005r. jest jednym z moich ulubionych filmów <3 A książkę czytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię tę wersję i wracam do niej kilka razy w roku :)
      To może zrobisz porównanie u siebie na blogu: książka vs. film?

      Usuń
    2. Dzięki, to świetny pomysł :) Napiszę jak już skończę czytać :)

      Usuń
    3. W takim razie czekam na post :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.