9 maja 2016

Witaj maj! Trzeci maj! / Stanisławowski piknik w Łazienkach


Ten, kto czyta Buduar od dawna, wie, że jednym z moich ukochanych miejsc są Łazienki Królewskie w Warszawie. A już w ogóle byłabym najszczęśliwsza, gdybym mogła być tam jeszcze w czasach stanisławowskich. I tak się akurat złożyło, że w tym roku Arsenał zorganizował piknik na cześć konstytucji 3 maja. Nie mogłam przepuścić takiej okazji, tym bardziej, że miałam już uszytą nawet sukienkę. Wzięłam więc kosz z historycznymi przysmakami, wsiadłam w pociąg i pojechałam na kilka godzin do stanisławowskiej Warszawy. Choć osiemnasty wiek był tego dnia raczej deszczowy, nie przeszkodziło to rozegraniu kilku partyjek kart, zatańczeniu poloneza i spacerom po parku. Jedyne, czego mogłam żałować, to że wszystko trwało tak krótko. Mam zdecydowany niedosyt błękitu sukienki i bieli klasycyzmu.

źródło zdjęcia
źródło zdjęcia


ENGLISH: The May 3rd Constitution Day this year was spent the way I always imagined to be the perfect one. Walking through Warsaw`s Royal Baths Palace in my new blue chintz 1780s robe a l`Anglaise, playing cards and dancing before the Palace on the Isle brought back 18th century origins of the national holiday :)


18 komentarzy:

  1. Szkoda, że tak mało zdjęć! Kocham tę sukienkę :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ich niedosyt ;) Ale to były dosłownie pojedyncze fotki, o które poprosiłam przechodniów :P

      Usuń
  2. Wyglądałaś olśniewająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba najładniejsza Twoja sukienka, śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wyglądasz w tej polonesce szczególnie, że dekolt jest imponujący
    Natomiast Ania do zielonym ślicznym caracao do złudzenia przypomina Madame de Pompadour :)
    pozdrawiam XVIII wieczne Damy
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest angielka ;)
      Racja, zielone caraco jest niesamowite! *_*

      Usuń
  5. Strasznie podobasz mi się w tej sukience :D Bardzo żałuję że ostatecznie nie udało mi się tam dotrzeć, zwłaszcza że nasze zimowe zwiedzanie Łazienek miało miejsce zdecydowanie zbyt dawno temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię siebie w niej, powinnam ją jeszcze jakoś ozdobić :P A ja żałuję, że tak krótko, więc chyba na jedno wychodzi :P

      Usuń
  6. Dopiero teraz zauważyłam, jaki masz w niej imponujący dekolt! Całość pięknie się prezentuje, i ta fryzura tak świetnie Ci wyszła! Łazienki to idealne miejsce na takie XVIII-wieczne spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, no dekolt równo z linią sznurówki :P Z fryzury tez się cieszę - wreszcie nauczyłam się porządnie czesać :D

      Usuń
  7. Zdecydowanie byłaś jedną z najbardziej stylowych dam na tej imprezie. Suknia, sznurówka o właściwym kształcie no i przede wszystkim wizaż wraz z fryzurą!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądałaś przepięknie! :) Ta fryzura z piórem daje niesamowity efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się trochę, że pióra nie przetrwają podróży do Warszawy, ale dały radę :P

      Usuń
  9. Cudne fotki, przeuroczo w niej wyglądasz :). Zresztą sama jako uczestniczka reko i widząc Ciebie i Twoje kreacje na żywo jestem po ogromnym wrażeniem staranności, dokładności w odzwierciedlaniu ubiorów i fryzur!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo miło jest czytać takie komentarze :) Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz na różnych reko wyjazdach :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.