13 lipca 2014

Historia na wybiegu

Właśnie dochodzę do siebie po wczorajszym, bardzo intensywnym dniu, który od ósmej rano do północy spędziłam na zamkniętym pokazie mody historycznej, zorganizowanym przez Fundację Kawalerów Maltańskich i naszą Gabrielle :)



Pokaz miał się odbyć "pod Krakowem", co w rzeczywistości okazało się zespołem pocysterskich, malowniczych budynków i opactwem (jak romantycznie!) ukrytym w... miejscowości Szczyrzyc w Beskidzie :O Jechałyśmy tam długo, przez spowite mgłą pasma górskie, w powozie samochodzie wypełnionym po brzegi sukienkami z różnych epok i w różnych stylach. Pełne obaw przed tym, czy przedsięwzięcie się powiedzie i ekscytacji towarzyszącej każdej chyba ucieczce z domu i wagarom od codziennych obowiązków.
Gdy wysiadłyśmy z samochodu, naszym oczom ukazało się malownicze opactwo cysterskie, a nasze mieszczańskie, zmęczone figury zaraz owionęło czyste, rześkie i deszczowe górskie powietrze. Łukasz - organizator pokazu zaraz zaprowadził nas do sali, w której mogłyśmy spokojnie się przygotować. Czasu było dużo, toteż zaraz na stole zakłębiło się od wszelkiego rodzaju sukni, halek, gorsetów, koronek, falbanek, kapeluszy, a my ubierałyśmy to wszystko na siebie i na wolontariuszki, które chyba pierwszy raz w życiu miały możliwość noszenia dawnych strojów.



O 15:00 zaczął się pokaz. Był on nietypowy, bo ekskluzywny i przeznaczony tylko i wyłącznie dla osób niepełnosprawnych spędzających wakacje w malowniczej, wiejskiej okolicy Opactwa. Chyba każda z nas trochę się martwiła, jak to wypadnie, czy nie przewrócimy się na czerwonym dywanie i czy damy z siebie wszystko, ale najwięcej stresu przypadło w udziale Gabrielle, która w sukni z 1910 roku prowadziła pokaz i opowiadała o każdej kreacji z osobna.
A było o czym mówić! Pokaz obejmował czasy od renesansu do lat 20. XX wieku - a więc prawie cały przedział czasowy, interesujący kostiumerki. W dodatku były to nie tylko stroje damskie - panna Wrońska odważyła się, włożyła męski strój z końca XVIII wieku i wyglądała w nim tak dobrze, że tym bardziej nabrałam ochoty na uszycie mojego stroju dandysa z lat 30. XIX wieku (który mam w planach na jesień).



Po chwili było po wszystkim. Otrzymałyśmy duże brawa i równie onieśmielające błyski migawek aparatów, którymi obserwujący pokaz robili sobie z nami zdjęcia. Po samym pokazie zostałyśmy zaproszone na pyszny obiad, podczas którego chęć robienia żartów i śmiech wygrały z wymaganą dawniej, w obrazowanych przez nas czasach etykietą i powagą. Potem jeszcze spacer w historycznych strojach po opactwie i okolicy, i powrót do domu. Część krakowska wróciła szybko, natomiast część śląska została zatrzymana na kolację, ze względu na małe komplikacje z powrotem ;) Już myślałyśmy, jak zabawnie byłoby tak niespodziewanie zostać na noc i spać w górach, z dala od domu, wśród kostiumów pozostawionych przez Ms. Nelly, gdy okazało się, że jednak wracamy do domu. Ostatni etap podróży przebyłam wraz z panną Wrońską, której mama odwiozła mnie do mojego miasta (raz jeszcze dziękuję! :) ) i ostatecznie chwilę przed północą przekroczyłam próg domu, kończąc tym samym niesamowitą podróż.



Cóż, na koniec zostaje mi tylko dodać, że czekam na Letni Bal w Krakowie, gdzie znów będziemy mogły się spotkać i poszaleć - tym razem w tańcu - w historycznych realiach :)

P. S. Na zdjęciach widzicie mnie w nowej sukience, którą w pełni zaprezentuję Wam za jakiś czas ;> Bądźcie czujni ;>

PPS. Ze względu na małe problemy techniczne :P zdjęcia z samego pokazu będą za jakiś czas i wtedy uzupełnię nimi ten post :)




38 komentarzy:

  1. Ach, musiało być wspaniale! :C Strasznie jestem ciekawa co to za sukienka...czuwam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że post będzie jeszcze w te wakacje (sierpień?) :)

      Usuń
  2. Ach, ale to Ty to wszystko fajnie napisałaś! Aż przeszła mi ochota na publikowanie mojego posta, bo jakoś tak blado wypada przy Twoim :D Naprawdę bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona i jeszcze raz dziękuję za to, że byłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, jestem bardzo ciekawa, jak to opisałaś, bo ogólnie fajnie czyta się różne spojrzenia na to samo spotkanie :)
      Nie ma za co, cieszę się, że mogłam wziąć w nim udział :)

      Usuń
  3. Wspaniała impreza. Wyglądałyście prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie wyglądałyście!;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Suknie niemal we wszystkich barwach tęczy. :D No coś pięknego, strasznie żałuję, że mam tak daleko do Krakowa. -_-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, odległość to jest problem... Ale może wybierzesz się na zlot w Ojcowie? Odległość niby ta sama, ale to będzie na kilka dni, więc podróżowanie bardziej się opłaci ;)

      Usuń
  6. Zazdroszczę wam bardzo! :( I czekam na posta sukienkowego, bo wyglądasz niczym prawdziwa merveu... merveui... merveuilihjdsjajfkwnd no, wiesz o co chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mervdhydhki :D Będzie, zdjęcia zrobię za jakiś czas, jak będę na urlopie :)
      Szkoda, że nie mogłaś być :(

      Usuń
  7. Podziwiam, że udało Ci się opisać to tak krótko! :) Nie wiem czy dałabym radę, bo chciałabym się zatrzymać przy każdym szczególe :D Strasznie podobają mi się te nasze zbiorowe zdjęcia szczególnie ,,podwijam kiece i lece". Są bardzo klimatyczne i gdyby nie samochody, wyglądałyby jak wyjęte z historii :D Bardzo się cieszę, że w końcu poznałam Cię na żywo! Będziesz na letnim balu? Czytałam o nim dzisiaj i się zastanawiam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się niby zastanawiam, ale sukienkę mam i terminu też pilnuję, żeby był wolny, więc będę :D
      Szczegóły zostawiłam dla Was, bo w sumie każdy zawsze zapamiętuje co innego ;) Ze zdjęć zbiorowych bosko wyszło zombie, ale miny mamy tam takie, że wolałam jednak nie wrzucać :D

      A wiesz, że ja poznałam Cię dopiero po pet-en-l'air? Zobaczyłam suknię i pomyślałam "Dama Koronkowa tu jest" :D

      Usuń
    2. Haha na serio? To w sumie miłe. :D Czyli przez jakiś czas byłam incognito :D Na początku też Cię nie poznałam, ale zobaczyłam fryzurę i suknię i już wiedziałam, że ,,Porcelana też tu jest" :D

      Usuń
    3. Fryzura historyczna na "omg spóźnię się na autobus" :D Z tak długich włosów chyba nic innego nie wykombinuję :P
      No, nie poznałam Cię na początku ;P Może dlatego, że nie wiedziałam, że też będziesz ;)

      Usuń
  8. Wspaniały pokaz :):):) Brawo, Dziewczyny! Będę wyczekiwać kolejnych zdjęć!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jak tylko zdjęcia zostaną przesłane, uzupełnię nimi wpis :)

      Usuń
  9. wspaniale, zazdroszcze Wam, a kim jest ta dama na pierwszym zdjęciu w biłałej robe ala francaise? cudowna...
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ms. Nelly :) Tak, jak nie przepadam za francuską, tak ta biała jakoś dziwnie mi się spodobała. Teraz nie wierzę sama sobie :D

      Usuń
    2. zatem koniecznie musisz taką zafundować sobie. też wspaniale wyglądałabyś. Bardzo mnie inspirujecie, a szczególnie rokokowe Damy, moze kiedyś do Was dołączę w stroju XVIII wiecznego dworzanina
      Ludwik August

      Usuń
    3. Jak na razie prędzej uszyję coś z końca wieku, francuska nie pociąga mnie na tyle, by ją nosić ;)

      Usuń
  10. Wyglądacie ekstra! Ale Wam zazdroszczę :) Twoja sukienka wygląda fantastycznie, nie mogę się doczekać kiedy ją zaprezentujesz w osobnym poście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Choć w sumie są w niej błędy, które trochę mnie drażnią... Ale i tak dobrze wyszła, jak na mnie :P

      Usuń
    2. Porcelanko, kiedy jest ten Letni Bal? Jestem bardzo nie w temacie, a jakoś nie mogę znaleźć informacji :D

      Usuń
    3. Jest w ramach festiwalu Cracovia Danza, 29 lipca :) Chyba gdzieś na ich stronie jest info :)

      Usuń
    4. Bardzo Ci dziękuję :)

      Usuń
    5. Nie ma za co :) Będziesz?

      Usuń
  11. piękna sprawa taki pokaz:D
    wszystkie suknie takie śliczne *.* a Twoja fryzura jest wyjątkowo twarzowa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Po tych sukniach fajnie było widać przekrój strojów wszystkich epok :)

      Usuń
  12. Wyglądałyście niesamowicie :) Będę czekać na post z Twoją ,,tajemniczą" sukienką ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Wam zazdroszczę!! Chciałabym dołączyć do Was kiedyś, pierwsze kroczek już poczyniony. Pozdrawiam! Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to świetnie! W takim razie trzymam kciuki za następny krok - idę tą samą metodą w kostiumingu :D

      Usuń
  14. Oczywiście moje pierwsze skojarzenie "Opactwo Northanger". :D Za dużo Austen! :D
    Pięknie wyglądałyście. Widzę kilka naprawdę wspaniałych sukien. I miejsce wygląda naprawdę ciekawie. Sama zaszyłabym się na moment w takim zakątku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też (jak pisałam post) opactwo skojarzyło mi się z Northanger :D
      Miejsce jest naprawdę urocze. Gdyby nie znajdował się tam klasztor, można by zrobić tam nawet zlot Krynoliny :P

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.