27 lutego 2015

Odpoczynek w cieniu altany / Ogrody Wilanowskie

 Jesienią pisałam o ogrodach przypałacowych (tutaj), a dzisiaj chyba najwyższy czas pospacerować trochę po otaczającym pałac parku angielsko-chińskim.




Park został założony pod koniec XVIII wieku i tworzono go, zgodnie z ówczesną modą jeszcze na początku kolejnego stulecia. Rozciąga się on szeroko, zostawiając w tyle ogrody barokowe i zapraszając w zupełnie inny, ciemniejszy, bardziej surowy i swobodny świat.




Moją ulubioną częścią ogrodu jest malownicza polana otoczona wodą Jeziora Wilanowskiego. Tuż przy wodzie stoi chińska altana zbudowana na początku wieku XIX, w której można schronić się przed słońcem i przy okazji obejrzeć dziewiętnastowieczne malowidła (dziś rekonstrukcje). 




Zawsze obchodzę tę wyspę i wracam wzdłuż jeziora. Mijam wtedy wodozbiór z połowy wieku XIX i przycumowane przy nim łódki. Zazwyczaj jedna z nich dryfuje spokojnie po jeziorze. Nieopodal Potok Służewiecki płynie wartko pod chińskim mostkiem, nie rozpraszając mieszkających tam kaczek. Zacienione aleje dają schronienie przed skwarnym dniem w mieście i pozwalają wykraść w środku dnia kilka chwil dla XIX wieku.


ENGLISH:
The post is the second part of the text I wrote last autumn about Wilanów Gardens. The first part concerns 18th century garden placed close to the palace. The second part is about 18th/19th century chinese styled park, which surrounds the palace and it`s first garden.


10 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia :)
    ,,I pozwalają wykraść w środku dnia kilka chwil dla XIX wieku." - jej, jak pięknie to ujęłaś w słowa, bardzo klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Bardzo lubię spacerować po tym ogrodzie i gdybym mieszkała w Warszawie, pewnie wpadałabym do niego właśnie tak - na chwilę w środku dnia :)

      Usuń
  2. Ja jestem zakochana we wrocławskim Ogrodzie Japońskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jeszcze nigdy tam nie byłam! Jak wybiorę się do Wrocławia, koniecznie wpadnę :)

      Usuń
  3. Ale tam pięknie, chyba czas najwyższy, żebym wybrała się do Wilanowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta chińska altana stanowiłaby idealne tło jednej z Twoich sesji ;)

      Usuń
  4. Boże, jak tam pięknie! :o Chyba muszę namówić rodzinę tam na wycieczkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma możliwości, żebym w te wakacje nie odwiedziła Wilanowa :D Cieszę się, że dzięki Tobie mogę poznać takie urocze zakątki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilanów jest bardzo osiemnastowieczny (choć pałac powstał za Jana III ;) ) Na pewno się na nim nie zawiedziesz ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, Wasze słowa wiele dla mnie znaczą: inspirują, motywują do pisania kolejnych postów... Buduar jest naszym wspólnym miejscem, a Ty, zostawiając komentarz, tworzysz je razem ze mną :)

( w razie pytań, mój adres e-mail: fragileporcelain@gmail.com )

Powołując się na art. 16 "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904) nie wyrażam zgody na kopiowanie, przetwarzanie oraz jakiekolwiek wykorzystywanie treści (tekstów i zdjęć) zamieszczanych przeze mnie na blogu.